Google wszędzie w serwisie
 
 
 
   

Twoje konto

   
     
    Biuletyn informacyjny  
  
 
  Usługi [15070]
  Sprzęt komputerowy [7696]
  Motoryzacja [73631]
  Sprzęt audio-video [53]
  Telefony komórkowe [12843]
  Nieruchomości [172]
  Praca [87248]
  Turystyka [361]
  Inne [10333]
  Agroturystyka
  Pensjonaty
  Domy i domki
  Hotele i motele
  Ośrodki wczasowe
  Turystyka aktywna
  Szkolenia i konferencje
  Gastronomia
  Campingi
dodaj swoją firmę »
Dom i budownictwo Finanse Handel Komputery i Internet Komunikacja i transport Kultura i Sztuka Medycyna i zdrowie Motoryzacja Nauka i szkolnictwo Prawo i podatki Produkcja Reklama i media Rolnictwo i ogrodnictwo Rozrywka i gastronomia Sport i rekreacja Turystyka i noclegi Urzędy, instytucje i organizacje Usługi Telekomunikacja Zdrowie i uroda
dodaj swoją reklamę »
XV Międzynarodowe Spotkania z Monodramem - O Złotą Podkowę Pegaza
Praca kierownik Media Expert
Fryzjer dziecięcy
Czego trzeba na Sejneńskiej?
Hocus Pokus Praca
ortopeda dziecięcy
Przychodnia genetyczna i rezonans
plaże okolice
sprzęt agd
muzeum wystawy
Pizza Suwałki gdzie?
Internetowa baza nieruchomości

Atrakcyjna działka z budynkiem usługowym w okolicy Sejn.


pokaż więcej »
Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 20-11-18

1 USD: 3,7900
1 EUR: 4,3314
1 CHF: 3,8171
1 LTL :
1 GBP: 4,8643
Kupno mieszkania? Jak znaleźć dobry kredyt?
Opinie o pracodawcach - jak sprawdzić, czy firma jest godna zaufania?
Czy warto kupić ubezpieczenie turystyczne na wakacje?
Polisa na życie w banku - co można zyskać?
Ile naprawdę muszą wiedzieć rodzice?
Przez dziewczyny Grzegorz odleciał na inną orbitę
Dziesiątki listów, miłych słów, zdjęć, a nawet drobnych prezentów - 30-letni rolnik z regionu został obsypany zgłoszeniami dziewczyn, które chciałyby zostać jego żoną. Pisały do niego brunetki i blondynki z różnych części Polski. Kilka listów sprawiło, że Grzegorz na dłużej się zamyślił.

- Czuję zmiany. Nawet bocian po podwórku biega. Może czuje miłość w powietrzu - mówił przed kamerami 30-letni Grzegorz spod augustowskiej Kamionki Nowej. Młody rolnik nie może narzekać na brak powodzenia. Torba, z jaką przyjechała do niego Marta Manowska - prowadząca program „Rolnik szuka żony” - pękała w szwach. - To że dziewczyny napisały, to jest też odpowiedzialność z mojej strony. Bo ja powiedziałem coś przed kamerami, te dziewczyny w to uwierzyły, no i napisały. A to nie jest zabawa - mówił.

Kandydatek na żonę Grzegorza było naprawdę wiele. Rolnik spod Augustowa spodobał się dziewczynom z różnych części Polski - od Bieszczad po Mazury. Młode kobiety robiły co mogły, aby przyciągnąć uwagę gospodarza. Nie ograniczały się jedynie do listów i zdjęć. Przesyłały też małe niespodzianki.

- Śliczne te dziewczyny. Że ja im się podobam - nie dowierzał Grzegorz. Jak się jednak okazało, rolnik okazał się dość wymagający. - Ładna buzia, ale w liście jednak czegoś brakuje. Mamy dwa na „tak”, a reszta jest na „może” i na „nie” - przyznał. Kilka dziewczyn jednak zdołało zawrócić mu w głowie. Dostrzegła to prowadząca. - Ty już dwa razy tutaj odleciałeś na inną orbitę - stwierdziła.

O tym, z którymi dziewczynami Grzegorz spotka się osobiście, widzowie programu przekonają się już za tydzień.

Fot: VOD „Rolnik szuka żony”

komentarze [3] | powrót »


PARTNERZY



© 2007-2018 Internet i Programowanie - Podlaski Serwis Informacyjny - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis mojepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników.
e-mail: redakcja@mojepodlasie.pl


statystyka