Google wszędzie w serwisie
 
 
 
   

Twoje konto

   
     
    Biuletyn informacyjny  
  
 

Ile naprawdę muszą wiedzieć rodzice?

Bycie rodzicem powinno wszystkim przychodzić naturalnie. I może kiedyś tak właśnie było, ale dziś wszyscy starają się jak najlepiej realizować swoje obowiązki rodzicielskie. Młode mamy, ojcowie zresztą też, aktywnie szukają wiedzy, starają się dotrzeć do źródeł, które zawierałyby wszystkie informacje, jakie rodzice powinni znać.

Bycie rodzicem powinno wszystkim przychodzić naturalnie. I może kiedyś tak właśnie było, ale dziś wszyscy starają się jak najlepiej realizować swoje obowiązki rodzicielskie. Młode mamy, ojcowie zresztą też, aktywnie szukają wiedzy, starają się dotrzeć do źródeł, które zawierałyby wszystkie informacje, jakie rodzice powinni znać.

Czasem lepiej nie wiedzieć

Podstawowym problemem rodziców jest fakt, że znalezienie informacji w sieci jest bardzo proste, ale już ich zweryfikowanie – absolutnie nie. Stąd bierze się przekonanie (zupełnie, absolutnie i w całej rozciągłości błędne) o szkodliwości szczepień, o możliwości czy wręcz konieczności karmienia piersią do szóstego roku życia, czy cała masa innych zupełnie niepotrzebnych danych, które nie znajdują potwierdzenia w żadnych sensownych badaniach.

Mówiąc bardzo radykalnie – jeśli rodzice gromadzą taką wiedzę, to pewnie lepiej by było, gdyby nie uczyli się wcale. Zdobycie błędnych informacji jest pierwszym krokiem do wyrządzenia dziecku krzywdy. I nie ma znaczenia, że robi się to w dobrej wierze. Błąd jest błędem bez względu na intencje.

Rodzice! Uczcie się z głową!

Nie ma niestety żadnego spójnego systemu, który pozwoliłby w sieci odróżnić informacje prawdziwe od nieprawdziwych. Jedynym sposobem, który zwykle działa, jest weryfikacja źródła. Te portale, o których jest najgłośniej, często wcale nie są najbardziej godne zaufania. Autorzy innych skazują się na mniej eksponowane miejsca w wyszukiwarkach – tak jest na przykład w przypadku serwisu http://123madrzyrodzice.pl/ . Trudniej do tych serwisów dotrzeć, ale zwykle jest to warte każdego wysiłku.

Nie sensacja, tylko kompetencje

Rozgłos w sieci najłatwiej zdobyć, plotąc bzdury. Wypowiadając się rzadziej, ale mądrzej, zwykle ma się mniejszą publikę. W przypadku portali plotkarskich to dramat, ale w przypadku blogów parentingowych mniej znana marka bywa błogosławieństwem: mniej artykułów, ale pisanych przez kompetentnych autorów, sensowne dyskusje pod nimi, rzeczowe komentarze i często znacznie bardziej życiowe podejście do prezentowanych problemów to lepsza baza do nauki dla rodziców.

Czy trzeba się wiele nauczyć?

Zwykle w dyskusji na temat tego, ile rodzice powinni wiedzieć o wychowaniu dzieci, znajdzie się ktoś, kto powie, że nie trzeba wiedzieć wiele – dawniej przecież wystarczała wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie. Niestety, to nieprawda. Dawniej świat był prostszy, rzeczywistość mniej skomplikowana i taka tradycyjna wiedza wystarczała. Dziś rodzice stoją przed większym wyzwaniem, bo muszą nauczyć dzieci lawirowania w dynamicznym otoczeniu i muszą to zrobić od razu we właściwy sposób. Sami muszą więc naprawdę solidnie przygotować się do swojej roli, a problemy pojawią się już na tym etapie. To, co jednak warto zapamiętać: wiedza rodziców staje się później udziałem dzieci. Im więcej dobrej roboty wykona rodzic, tym lepiej dziecko odnajdzie się w każdej sytuacji, bez względu na otoczenie, w którym się znajdzie.

...........................................................................................................................

© 2007-2018 Internet i Programowanie - Podlaski Serwis Informacyjny - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis mojepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników.
e-mail: redakcja@mojepodlasie.pl


statystyka